Month: Styczeń 2016

Czy oczekuję zbyt wiele?

Czasami zastanawiam się, czy nie oczekuję od pracy zbyt wiele, czy nie mam zbyt dużych wymagań. Skoro inni siedzą cicho i z pokorą wypełniają swoje obowiązki, a ja ciągle mam jakieś ale, ciągle jest coś co bym poprawiła, coś musi być ze mną nie tak.

Nie potrafię siedzieć cicho kiedy coś mi nie odpowiada. Staram się to zmienić, nawet jeśli trzeba zaryzykować, powiedzieć na głos to czego inni boją się powiedzieć. Nie potrafię zamknąć ust i czekać, bo przecież może kiedyś wszystko się zmieni, może kiedyś będzie dobrze. Ale w końcu przychodzi moment, w którym człowiek czuje, że granica została przekroczona i dalsza „zabawa” nie ma sensu. Moment, kiedy trzeba przyznać samemu przed sobą, że coś się skończyło i nie ma sensu tego ciągnąć.

Mimo że logika (i inni) zaprzeczają słuszności tej decyzji, jest ciepła posadka trzeba jej pilnować, prestiżowa firma, lepiej już nie będzie, bo gdzie teraz można iść, wszystko będzie gorsze. A ja mimo wszystko, może trochę naiwnie twierdzę, że gdzie indziej będzie lepiej, że będę zmieniać pracę w nieskończoność, aż znajdę tą idealną.

Jeśli coś mi nie pasuje nie potrafię się na to godzić, nie potrafię się godzić na pewne zachowania i wierzę, że gdzieś tam jest jednak lepiej. Nie zacisnę zębów, bo inni tak robią. I nie patrząc na zdanie innych zrobię to co ja uważam za słuszne. Pewnie kolejny raz usłyszę, że tak się nie postępuje, że w ten sposób niczego nie osiągnę. Ale w końcu to moje życie i to ja zrobię z nim to co chcę, a za rady innych podziękuję.

Możesz więcej niż myślisz

man-person-jumping-desert

Zazwyczaj mamy o sobie gorsze zdanie niż powinniśmy, nie wierzymy we własne siły, jesteśmy przekonani, że możemy mniej niż faktycznie możemy. Wybieramy zajęcia poniżej naszych możliwości, żeby przypadkiem się nie skompromitować. Nie probujemy żeby się nie okazało, że nie potrafimy. A prawda jest taka, że możesz zdecydowanie więcej niż Ci się wydaje.

W życiu zawodowym trafiłam na kilka wspaniałych osób, które uwierzyły we mnie bardziej niż ja sama wierzyłam, które zmusiły do zrobienia czegoś czego sama nigdy bym się nie podjęła, bo przecież się nie nadaję, które nie dały mi innej możliwości niż zaciśnięcie zębów i robienie tego co „niewykonalne”. I to właśnie dzięki nim zrozumiałam, że jednak mogę, że mogę zdecydowanie więcej niż myślałam, że więcej potrafię i wcale nie jestem taka głupia ani nieśmiała. Gdyby nie dali mi szansy, z pewnością miałabym pracę zdecydowanie poniżej moich możliwości.Dzięki nim musiałam uwierzyć w siebie, bo skoro Oni mają o mnie takie zdanie, nie mogą się mylić i coś w tym musi być.

Niestety nie każdy trafi w życiu na takich ludzi, wręcz przeciwnie, bardziej prawdopodobne jest to, że znajdzie się sporo osób, które zrobią wszystko żebyś przestał wierzyć w siebie, żebyś uwierzył, że się nie nadajesz, że jesteś do niczego i nic w życiu nie osiągniesz. Na takie osoby niestety też trafiłam, ale po prostu starałam się ich nie słuchać, bo co oni mogą wiedzieć? Zazwyczaj takie słowa wypowiadają osoby, które same nic w życiu nie osiągnęły, które są głęboko rozczarowane swoim życiem i zrobią wszystko żeby innym nie żyło się lepiej. Naprawę warto im wierzyć?

Posłuchaj mnie uważnie, możesz wszystko, to o czym marzysz i to o czym nawet boisz się marzyć, bo wydaje się tak daleko poza Twoimi możliwościami. Cokolwiek pojawi się w Twojej głowie możesz osiągnąć, tylko uwierz w siebie, uwierz, że potrafisz. Nawet jeśli wydaje się zbyt trudne, nawet jeśli miałbyś osiągnąć to dopiero za kilka lat, ale możesz, więc się nie poddawaj, tylko rób swoje, nie oglądaj się na innych i uwierz w siebie.

Czas zacząć od nowa

Nowy rok, nowe postanowienia, czas na zmiany. W tym roku nie miałam w planach większych postanowień, nowego bloga w ogóle nie planowałam, pomysł powstał zupełnie przypadkowo, ale mam nadzieję, że nie minie równie szybko, jak się pojawił.

Tematem przewodnim tej strony, jak wskazuje jej nazwa będzie praca, a dokładniej praca z punktu widzenia młodej kobiety. Chciałabym żeby ta strona pomogła choć kilku osobom na początku ich kariery zawodowej. Sama przeszłam przyspieszony kurs radzenia sobie w pracy i mam nadzieję, że moje doświadczenie pomoże innym, a przynajmniej pozwoli na spojrzenie na swoje problemy z innej perspektywy.

Początkowo miała to być część mojego drugiego bloga, ale zupełnie tam nie pasowała, zabierałam się do tego wielokrotnie, ale ciągle było mi nie po drodze, mam nadzieję, że nowe miejsce to zmieni. Na razie stronie daleko do ideału, ale jak w życiu wolę zacząć od razu, a nie czekać aż wszystko będzie idealnie, wszystko ułoży się z czasem.

Zapraszam do lektury.

 
Follow my blog with Bloglovin