Month: Lipiec 2016

Nie umiesz? To może byś się wreszcie nauczyła?

nie umiem

Czasami w najmniej spodziewanych momentach przychodzi chwila oświecenia, chwila, która pomimo swojej banalności zupełnie zmienia nasze podejście. Może to być zdanie, które słyszeliśmy już milion razy, ale w tym momencie do nas dociera jego prawdziwe znaczenie.

Kilka dni temu grałam w bilard z osobami z mojej nowej pracy, prawda jest taka, że bilard nie należy do rzeczy, które mi dobrze wychodzą (tak samo jak kręgle, czy golf), ile razy bym nie próbowała zawsze będzie mi szło beznadziejnie. Kiedy grałam z koleżanką wszyscy zebrali się dookoła żeby się pośmiać i wcale się im nie dziwiłam, bo był to zabawny widok (grunt to mieć dystans do siebie i śmiać się razem z nimi). W pewnym momencie, kiedy znowu mi nie poszło, stwierdziłam, że ja po prostu nie umiem grać w bilard, no co koleżanka, tonem, jakby to była najbardziej oczywista rzecz na świecie, a ja szukała głupich wymówek, odpowiedziała: to może byś się wreszcie nauczyła? I to był ten moment, kiedy zapaliła mi się nad głową żaróweczka, że też ja na to nie wpadłam, serio. Ciągle powtarzałam, że nie umiem i nie starałam się tego zmienić, to była doskonała wymówka, nie nadaję się do tego, nie umiem. Z góry założyłam, że to nie dla mnie.

(więcej…)

Pierwsze dni w nowej pracy

Pierwsze dni w nowej pracy nie należą do najłatwiejszych, zwłaszcza jeśli jest to nasza pierwsza praca i nie mamy jeszcze dużego doświadczenia. Jak przeżyć te dni i nie zwariować, a do tego szybko polubić nową pracę?

nowa praca

Za mną kolejne pierwsze dni w nowej firmie, w pracy konsultanta to chleb powszedni i trzeba nauczyć się szybko przystosowywać się do nowych warunków pracy, teraz nie mam z tym większych problemów, jednak nie zawsze tak było. Wiele zależy oczywiście od środowiska do którego trafimy, czasami zespół z różnych powodów nie jest zainteresowany przyjęciem do siebie nowej osoby, ale nie można od razu się zniechęcać, w każdych warunkach można sprawić, że te dni będą choć trochę przyjemniejsze.

Dla mnie najważniejszą zasadą w każdym nowym miejscu, nie tylko w pracy jest: zachowuj się tak jakbyś tu była od dawna, w końcu niedługo tak będzie i będziesz czuła się tu jak u siebie. Zawsze na początku są nieuzasadnione obawy i strach przed robieniem zupełnie normalnych rzeczy, przechodzenia korytarzem przy wszystkich, robienia sobie kawy w nowym miejscu (no chyba, że tylko ja tak mam, a jest to możliwe). W takich momentach tłumaczę sobie, że za kilka dni nie będę widziała w tym nic dziwnego, to czemu od razu nie zacząć się zachowywać tak jakbym robiła to od dawna? Działa.

Nie dość, że znajdujesz się w nowym miejscu to jeszcze z masą nowych ludzi, a kiedy dopiero zaczynasz swoją karierę zazwyczaj są to ludzie starsi i dużo mądrzejsi od Ciebie. Jak tu nie zwariować?

(więcej…)