Wszędzie słyszysz, że jeśli kariera to tylko freelance. Chcesz osiągnąć sukces? Zakładaj własną firmę. Własny biznes to najlepszy pomysł na sukces. A co jeśli Ty nie planujesz takiej ścieżki kariery, jeśli do emerytury widzisz się w pracy na etacie?

Powodów, dla których wybierasz pracę na etacie może być wiele i wcale nie musi być to brak ambicji. Każdy ma własny pomysł na siebie (no dobra, może nie każdy) i nie każdy da się zrealizować będąc freelancerem, nie każdy zawód można wykonywać samodzielnie. I jeśli Twoja praca sprawia Ci przyjemność wcale nie musisz na siłę szukać pomysłu na jakiś biznes, tylko dlatego, że to jest modne.

Kariera to nie tylko własna firma

Rozwijać się zawodowo można również pracując dla kogoś. A taka praca wcale nie musi być karą. Wiadomo, że wizja pracy na własny rachunek, kiedy można sobie zrobić wolne, kiedy tylko się chce, kiedy nie trzeba stawić się w firmie punkt 9 i nie trzeba przesiedzieć w niej 8 godzin, jest kusząca. Ale praca na etacie nie musi wiązać się z obowiązkiem pracy w typowych godzinach, coraz częściej czas pracy jest elastyczny, dochodzi do tego możliwość pracy zdalnej, jak się dobrze poszuka z pewnością można znaleźć satysfakcjonujące warunki zatrudnienia.

Nie będę rozpisywać się o plusach, czy minusach pracy na etacie, bo chyba wszyscy je znają, chcę tylko powiedzieć, że praca na etacie wcale nie musi być złem koniecznym, na które skazane są wszystkie mało ambitne osoby, nie trzeba jej traktować jako sytuacji przejściowej, aż nie wpadnie się na ten genialny pomysł na własny biznes. Aktualnie, zwłaszcza w blogowym świecie panuje moda na freelance, to lek na całe zło świata, dzięki niemu zarobisz masę pieniędzy, będziesz wolna, niezależna i nareszcie szczęśliwa. Nie mówię, że freelance jest zły, nie jestem też jego przeciwniczką, kto wie, może pewnego dnia jednak wpadnę na jakiś genialny pomysł i postanowię rzucić pracę, ale jak wszystko ma swoje plusy i minusy. Jednak n

ie można definitywnie skreślać pracy na etacie i uważać się za gorszą tylko dlatego, że nie jest się swoją własną szefową.

Kariera na etacie różni się od kariery we własnej firmie. Nie zależy tylko od nas, często zależy od ludzi, których spotykamy na swojej drodze i od różnych okoliczności i to może zniechęcać, ale daje też wiele możliwości. Nie każdy zawód można wykonywać będąc freelancerem i nie każdy chce być freelancerem.

Pracuję dla wielkich firm i tego co robię nie da się zrobić w pojedynkę, a małe firmy nie potrzebują takich usług. Nie raz zastanawiałam się nad własnym biznesem i zawsze kończyło się na myśli,  że za bardzo lubię to co robię i nie wyobrażam sobie robić czego innego, więc pozostaję tym nieuświadomionym człowiekiem, który ciężko pracuje na pieniądze innych. Na obecnym etapie mojej kariery praca na własny rachunek w pewien sposób hamowała by mój rozwój. Praca w firmie konsultingowej daje mi zdecydowanie więcej możliwości, a codzienne obowiązki są zdecydowanie większymi wyzwaniami niż mogłabym sobie postawić we własnej firmie.

Piszę to dlatego, że ostatnio panuje trend, w którym kariera równa się własnej firmie i to jest fajne, ale nie jest to jedyna droga, chcę pokazać, że kariera w korporacji, wcale nie musi wiązać się z wyścigiem szczurów i też warto rozważyć taką możliwość.

  • Dobrze jest niezależnie od trendów, mody i tego co mówią nam inni znaleźć optymalne dla siebie rozwiązanie. Mam znajomą, która pracuje w urzędzie, zarabia stabilnie i lubi swoją pracę.Na urlop nie musi brać ze sobą laptopa i być cały czas online. Wiem, że to banał, ale często zapomina się o tym, że nasze życie musimy przeżyć sami i najlepiej spełniając swoje cele i marzenia, żyjąc w swoim trybie.

    • Niestety praca na etacie nie zawsze wiąże się z możliwością bycia online nawet na urlopie :/, ale fakt, zazwyczaj jednak nie trzeba myśleć, że odpoczywasz, a w tym czasie mógłbyś tyle zarobić.

  • Wiesz ja myślę, że jeśli ktoś robi karierę w korpo to jak najbardziej spoko. Ale Ci wszyscy ludzie, którzy chcą mieć własne biznesy bardzo często własnie nie robili kariery, a brali udział w wyścigu szczurów lub pracowali na marnych stanowiskach i wtedy szukanie pomysłu na swój biznes to najlepsze wyjście. Nie ma się też co oszukiwać, mało kto na etacie potrafi zarobić tyle co na własnej firmie, tylko wyższe stanowiska są dobrze opłacane, a dochodzenie do nich też zajmuje większości o wiele więcej czasu, niż zarobienie dobrej kasy u siebie. Mój mąż założył teraz swoją firmę, jest w zasadzie świeżo po studiach i już zarabia więcej, niż zaoferowaliby mu jako osobie z małym doświadczeniem w korpo, a jest informatykiem, niby taki super zawód.